Brakuje dobrego systemu

Gdy idziemy się zarejestrować do jakiegoś lekarza, największy problem stanowi nasze ubezpieczenie, które musimy za każdym razem pokazywać. Jest to bardzo kłopotliwe, jeśli mamy legitymacje ubezpieczeniowe, to i tak musimy je podbijać u pracodawcy, więc dokładnie wie, kiedy idziemy do lekarza i może to mieć znaczny wpływ na naszą pracę. Jeśli nie mamy takich książeczek, musimy nosić ze sobą masę papierów, a pielęgniarki nie zawsze są na tyle kompetentne, żeby to odczytać. Nasze ubezpieczenie to wielki problem, z którym musimy się zmierzyć, bo służba zdrowia i NFZ nie ma dobrego systemu, który pozwoliłby nam zrzucić z siebie ten niewątpliwie wielki ciężar. Jeśli udamy się do placówki NFZ, od razu możemy wrócić, bez wchodzenia do środka. Takie placówki istnieją po to, żeby istnieć i na pewno niczego się tam nie dowiemy. Dlatego, jeśli stworzono by program, który po wpisaniu danych osobowych potwierdzałby ubezpieczenie, byłoby znacznie łatwiej. W końcu w rejestracji, służba zdrowia zatrudnia najczęściej osoby zupełnie niekompetentne, pielęgniarki po kilki klasach podstawówki, które nie znają się na tego typu dokumentach, a przez to możemy się nie dostać do lekarza, nawet, gdy jesteśmy ubezpieczeni. Niestety NFZ przeznacza pieniądze na zupełnie inne cele, najwięcej dla urzędników, w związku z tym nasza służba zdrowia wygląda tak, jak wygląda. Nie ma co liczyć na rozwiązania, które ułatwią życie pacjentów, w końcu im więcej się zdenerwuje i odejdzie, tym lepiej, przynajmniej lekarz odpocznie.