Przedstawiciel lepszy niż pacjent

Gdy chodzimy do lekarza, często mamy powody do tego, żeby służba zdrowia stała się obiektem naszej krytyki. Powody są oczywiście bardzo proste. Gdy siedzimy w kolejce, gdy już mamy swój wymarzony numerek po wielu staraniach i telefonach, okazuje się, że przychodzi ładnie ubrany mężczyzna albo kobieta i nagle pacjenci są nieważni. Są to oczywiście przedstawiciele handlowi z firm farmaceutycznych, których służba zdrowia bardzo lubi. Taki przedstawiciel jest miły dla pielęgniarek, które stanowią potężną siłę na naszej drodze do lekarza, rozdaje jakieś smycze, czekoladki czy inne drobne gadżety, które sprawiają, że kobiety po prostu szaleją i są w stanie załatwić dla takiego przedstawiciela wszystko. Także lekarze nie mogą narzekać. Jest to zapewne ciekawsza wizyta niż przyjmowanie pacjentów, robią to w godzinach pracy, a przecież korzyści, jakie z takich spotkań czerpią są całkowicie prywatne. W ten sposób służba zdrowia pokazuje nam się od bardzo złej, tej przekupnej strony. Poczekalnia pełna zmęczonych, chorych ludzi, a przedstawiciel handlowy zajmuje lekarzowi mnóstwo czasu i wcale nie ma skrupułów, żeby wepchnąć się przed kogoś w kolejkę. W razie kłótni wkracza służba zdrowia czyli pielęgniarka albo sam lekarz i handlowiec i tak wchodzi. Niestety pacjenci muszą czekać na swoją kolejkę, każdy, kto dość często bywa u lekarza, doskonale wie, gdzie jego miejsce. Bez względu na wszystko służba zdrowia wpuszcza najpierw przedstawicieli handlowych i trzeba się z tym pogodzić.